Zamek Królewski w Warszawie

Zamek Królewski w Warszawie zdaje się czymś zupełnie oczywistym, zwłaszcza tak charakterystyczny widok z bryłą w głębi placu, wieżą z zegarem, brukiem i kolumną Zygmunta. Tymczasem, jeśli sięgniemy po stare fotografie, okazuje się, że to co zdaje się tak oczywiste wcale aż tak niezmienne nie jest. Na fotografiach z lat sześćdziesiątych ubiegłego stulecia zamku w ogóle nie ma - jest tylko rozległy plac ze sterczącym kikutem jednej z wież. Za to na rycinach sprzed 1820 roku zamek jest, ale w ogóle nie ma placu Zamkowego. Bliższe poznanie odsłania przed nami zabytek o przebogatych dziejach i wielu wciąż nierozwiązanych zagadkach - nie wiemy np. nawet kiedy założono w tym miejscu pierwszy zamek. Pierwsze pewne informacje pochodzą dopiero z czasów Janusza Starszego. W pierwszej ćwierci XV wieku książę ten wzniósł gotycki Dwór Większy. W 1921 r. odkryto spod późniejszych przeróbek monumentalną gotycką elewację tej budowli. Obecnie możemy podziwiać jej drobiazgową rekonstrukcję (od strony wewnętrznego dziedzińca).

O wzroście znaczenia zamku zdecydowały dwa wydarzenia: inkorporacja Mazowsza do Korony i Unia Lubelska. W ten sposób Warszawa stała się miastem w samym centrum zjednoczonego kraju, więc rychło przeniesiono tu stolicę. Dzisiejsza postać zewnętrzna zamku pochodzi z czasów Wazów, jest dziełem wielkiej, trwającej aż 21 lat budowy (1598-1619). Rozebrano wówczas wszystkie relikty drewniane, natomiast gmachy z cegły - Dwór Większy i budowle z czasów Jagiellonów - włączono do nowego pięciokątnego założenia. Elementem dominującym od strony miasta stała się, tak jak i dziś Wieża Zygmuntow-ska z zegarem. Autorstwo projektu siedziby królów w nowej stolicy jest jeszcze jedną zagadką zamku, zazwyczaj przypisywało się je architektowi królewskiemu Jakubowi Trevano, jednak ostatnie badania wskazują, że największą rolę odegrał rzymski architekt Mateo Castello. Powstała olbrzymia budowla, większa nawet niż dzisiaj - jedno ze skrzydeł zamku łączyło się bezpośrednio z katedrą św. Jana. Imponujące było także wyposażenie - Władysław IV zakupił obrazy najsłynniejszych malarzy europejskich między innymi Rembrandta i Jordaensa, szczególnie wiele było dzieł Rubensa. Niestety, padły one łupem Szwedów podczas potopu, a na dodatek w czasie transportu wiele utonęło w Wiśle i Bałtyku, zaś inne spłonęły w Sztokholmie w 1697 roku.

luksusowe apartamenty Poznań centrum