Wielkie straty Zamku

Nadejście epoki saskiej przyniosło zamkowi wielkie straty. W latach 1702-1704, w czasie okupacji szwedzkiej, Karol XII urządził w gmachach lazaret, zaś w Sali Poselskiej - stajnie. Na domiar złego, po klęsce Szwedów pod Połtawą, do Warszawy zawitał car Piotr Wielki, okradając zamek z pamiątek po zwycięstwach nad Rosją - zdobyciu Smoleńska i „prezentacji" na Zamku upokorzonego cara Szujskiego. Z zasiadających na tronie polskim Wettinów lepiej zasłużył się August III, który w latach 1741-1746 przebudował fasadę od strony Wisły w stylu rokoko (proj. Gaetano Chiaveri). Warto pamiętać, że w XVIII wieku Wisła płynęła pod samą skarpą i rezultat tej przebudowy był o wiele efektowniejszy niż dziś. Z wstąpieniem na tron Stanisława Augusta Poniatowskiego powróciła świetność zamku. Zakupiono 2500 obrazów, w tym dzieła Watteau, Cranacha, Rubensa, Rembrandta, van Dycka. Zebrano także rysunki i sztychy, tworząc liczący aż 100 000 eksponatów Gabinet Rycin. Dla samego gmachu Jakub Fontana opracował pięć projektów przebudowy, a Do-menico Merlini - aż sześć. Sprowadzono słynnego francuskiego architekta Victora Louisa. Niestety, do generalnej rekonstrukcji Zamku nigdy nie doszło, natomiast na podstawie istniejących projektów wykonano bardzo rozległe prace przy przebudowie wnętrz. Właśnie wnętrza z czasów Stanisława Augusta Poniatowskiego stały się podstawą rekonstrukcji po II wojnie światowej. Pod koniec panowania tego władcy Zamek stał się sceną wydarzenia o randze europejskiej -3 maja 1791 uchwalono tu pierwszą na kontynencie europejskim konstytucję.